Rośliny mięsożerne w polskim ogrodzie: niszczą komary i mszyce lepiej niż chemia i rosną same

Ferdynand Król
5 Min. czas czytania
Sarracenia, rosiczka i muchołówka to rośliny mięsożerne, które skutecznie niszczą komary i mszyce w polskim ogrodzie bez użycia chemii

Komary bzyczące nad uchem o dziesiątej wieczór to jedna z tych rzeczy, które potrafią zepsuć każdy letni wieczór w ogrodzie. Chemia działa, ale śmierdzi, zostawia lepkie ślady i nie każdy chce nią opryskiwać ogród, szczególnie gdy w pobliżu bawią się dzieci. A gdyby tak posadzić coś, co pracuje za ciebie? Rośliny mięsożerne i aromatyczne to właśnie to.

Rośliny, które aktywnie polują na owady

Tak, to brzmi jak tytuł horroru przyrodniczego. Ale prawda jest taka, że rośliny mięsożerne od dziesiątek lat fascynują ogrodników dokładnie z tego powodu. Polują. Na muchy, komary, mszyce. Przy odpowiednich warunkach dają radę zdziesiątkować populację owadów w swoim bezpośrednim otoczeniu, bez żadnego oprysku i bez jednego grama chemii.

W Polsce mamy aż 14 gatunków roślin mięsożernych, które naturalnie tu rosną, głównie na torfowiskach. Część z nich bez problemu można uprawiać w ogrodzie lub na tarasie.

Rosiczka (Drosera)

Rosiczka to absolutna polska klasyka w świecie drapieżnych roślin. Rośnie tu naturalnie i nie ma zbyt wyszukanych wymagań. Jej liście pokryte są lepkimi, błyszczącymi kropelek wydzieliną, która wabi i unieruchamia owady. Komary i mszyce to dla niej codzienne menu. Potrzebuje wilgotnego, torfowego podłoża i dużo światła, ale w pojemniku z wodą deszczową po prostu sobie rośnie.

Muchołówka (Dionaea muscipula)

Pewnie znasz ją z filmów. Te zębate pułapki, które zatrzaskują się błyskawicznie. Muchołówka jest mniej mrozoodporna niż rosiczka, więc na zimę trzeba ją zabrać do środka, ale na tarasie od maja do września działa jak miniaturowa maszynka do łapania owadów. Działa dosłownie z kliknięciem. Naprawdę robi wrażenie, zwłaszcza na dzieciach.

Sarracenia (dzbanecznik amerykański)

To dopiero coś. Sarracenia tworzy rurkowate liście, do których wpadają owady i nie ma już dla nich odwrotu. W przeciwieństwie do tropikalnych dzbaneczników z Azji, ten gatunek pochodzi z Ameryki Północnej i zimuje w Polsce bez problemu. Wymaga pojemnika z miękką wodą, najlepiej deszczówką. Latem wstawiona na słoneczne stanowisko w ogrodzie po prostu pracuje.

Rośliny, które odstraszają, a nie łapią

Rośliny mięsożerne to jedno, ale jest też cała kategoria roślin aromatycznych, które działają inaczej. Nie łapią owadów, lecz tworzą strefę zapachową, przez którą komary i mszyce po prostu nie chcą przechodzić. Te olejki eteryczne, które tak nam pachną, dla owadów są nie do zniesienia.

Kocimiętka, lawenda, rozmaryn, aksamitka czy melisa to przykłady roślin, które od wieków sadzono wokół domów właśnie po to. Aksamitka jest szczególnie przydatna, bo jej korzeń wydziela substancje, które niszczą nicienie i mszyce w glebie. Sadzisz ją między warzywami, a ona pilnuje całych grządek.

Porównanie: co sadzić i czego się spodziewać?

RoślinaDziałanieZwalczaZimowanie w Polsce
RosiczkaŁapie i trawiKomary, mszyceTak (w gruncie lub pojemniku)
MuchołówkaZatrzaskuje pułapkęMuchy, komaryZabieramy do środka
SarraceniaPułapka rurowaKomary, muchyTak, mrozoodporna
KocimiętkaOdstrasze zapachemKomary, meszkiTak, bylina
AksamitkaChemicznie w glebieMszyce, nicienieJednoroczna, wysiewa się sama

Jak uprawiać rośliny mięsożerne w Polsce? Kilka zasad

Rośliny mięsożerne mają specyficzne wymagania i tu nie ma co kombinować. Kilka reguł, których naprawdę warto się trzymać:

  • Woda wyłącznie deszczowa lub destylowana, żadna kranówka. Minerały ją zabijają.
  • Podłoże torfowe, bez nawozu. Te rośliny żyją w ubogich glebach i nawóz je niszczy.
  • Dużo słońca, minimum 4 do 6 godzin dziennie.
  • Nie karm ich mięsem z lodówki. Serio, wiele osób to robi i niszczy roślinę. Niech poluje sama.

Sarracenia zimuje w ogrodzie bez okrycia. Rosiczkę można zostawić w gruncie pod cienką warstwą ściółki. Muchołówka zimuje w stanie spoczynku w temperaturze 4 do 10 stopni Celsjusza, najlepiej w piwnicy lub garażu z oknem. Nie jest to szczególnie skomplikowane, a w zamian dostajesz żywą pułapkę na cały sezon.

Jeden znajomy posadził w zeszłym roku sarracenię w pojemniku obok stołu ogrodowego. Mówi, że po raz pierwszy od lat nie użył żadnego środka na komary. Przypadek? Może. Ale do wypróbowania zdecydowanie warte.

Najnowsze wiadomości

Share This Article
Follow:
Ferdynand Król jest niezależnym autorem specjalizującym się w tematyce związanej z domem i mieszkaniem. Publikuje treści informacyjne, które mają pomóc osobom prywatnym w codziennym utrzymaniu, organizacji i ulepszaniu ich mieszkań. Jego artykuły charakteryzują się przejrzystością, użytecznością i doświadczeniem użytkownika.
Brak komentarzy