Masz ogródek, może działkę ROD, albo nawet kawałek balkonu – i od lat myślisz, żeby postawić jakąś szklarnię? Zbudowanie mobilnego tunelu foliowego z rurek PVC to projekt na dosłownie dwa dni. Bez fundamentów, bez pozwolenia na budowę, bez wydawania fortuny.
Dlaczego tunel foliowy, a nie gotowa szklarnia ze sklepu?
Przyznam szczerze – przez długi czas byłem przekonany, że szklarnia to coś wymagającego. Betonowe fundamenty, profile aluminiowe, specjalistyczne narzędzia… A tu nagle okazuje się, że kilkanaście rurek PVC o średnicy 20–32 mm, trochę folii UV i weekend roboty wystarczą, żeby mieć własny mikroklimat dla roślin.
Tunel foliowy na stelażu PVC kosztuje ułamek ceny gotowych szklarni szklanych czy poliwęglanowych. Można go rozłożyć, złożyć, przestawić w inne miejsce. Jeśli ziemia pod nim się wyjałowi po kilku sezonach – przenosisz całość. To naprawdę tak proste, jak brzmi.
Folia ogrodnicza jest dobrym izolatorem termicznym. Chroni przed wiatrem, mocnym deszczem, wiosennymi przymrozkami. W środku można uprawiać pomidory, ogórki, paprykę, melony – gatunki, które normalnie w polskim klimacie mają problemy z dojrzewaniem.
Co jest potrzebne do budowy?
Lista materiałów nie jest długa. Elastyczne rurki PVC o średnicy 20–32 mm tworzą łuki nośne. Do ich zakotwiczenia w ziemi wbija się stalowe pręty lub drewniane paliki – rurki nasadza się na nie i wygina w kształt tunelu. Do tego:
- Folia ogrodnicza stabilizowana UV – min. 4-sezonowa, odporna na rozdarcia; perforowana dla lepszej cyrkulacji powietrza lub gładka dla utrzymania ciepła
- Opaski zaciskowe, śruby lub klamry do mocowania folii do stelaża
- Sznurek lub drut do napięcia folii na szczytach tunelu
- Kamienie lub ziemia do dociśnięcia brzegów folii po bokach
Rurki wbija się w ziemię co 50–80 cm, tworząc dwie równoległe linie. Całość zajmuje dosłownie kilka godzin.
Lokalizacja – ten jeden detal, który wszystko zmienia
Tunel powinien stać dłuższą osią w kierunku północ-południe. Dzięki temu przez cały dzień słońce równomiernie oświetla obie strony uprawy. Brzmi banalnie, ale naprawdę warto o tym pamiętać zanim wbijesz pierwszy pręt w ziemię.
Ważne też, żeby miejsce było osłonięte od dominujących wiatrów – folia przy silnych podmuchach mocno obrywa. Sam widziałem tunele, które po pierwszej wichurze wyglądały jak rozerwana reklamówka. Zakotwiczenie konstrukcji to żaden żart: krawędzie folii trzeba przysypać solidną warstwą ziemi i obłożyć kamieniami.
Sezonowość? W zasadzie jej nie ma
Mobilna szklarnia foliowa z PVC pozwala zacząć uprawę kilka tygodni wcześniej niż w gruncie odkrytym – mówi się o 3–4 tygodniach w tę i w drugą stronę sezonu. Przy odpowiednim doborze roślin i ewentualnym dogrzewaniu przez całą zimę można zbierać zioła, sałaty czy rzodkiewki niemal bez przerwy.
Zimą, gdy tunel nie jest używany intensywnie, wystarczy zdjąć folię – stelaż z rurek PVC można zostawić w ziemi. Rurki z tworzywa nie korodują, nie gniotą się od śniegu (o ile folia jest zdjęta) i bez problemu przetrwają kilka lat.
Warto też pomyśleć o systemie nawadniania kropelkowego. Nie jest drogi, a przy zamkniętej przestrzeni tunelu rośliny bardzo szybko cierpią od niedoboru wody – w środku temperatura potrafi w słoneczny dzień skoczyć dramatycznie.
Ile to kosztuje?
Materiały na prosty tunel o wymiarach ok. 3×4 m można kupić za 150–300 złotych. Gotowe zestawy w sklepach ogrodniczych to wydatek rzędu 400–700 zł za porządną konstrukcję z folią 4-sezonową. Biorąc pod uwagę, ile można zaoszczędzić na warzywach przez kilka miesięcy w roku… rachunek wychodzi zdecydowanie na plus.


