Feng shui: gdzie powiesić zdjęcia rodzinne, żeby przyciągnąć dobrobyt do domu

Masz w domu kilkadziesiąt rodzinnych zdjęć i wisisz je tam, gdzie akurat jest wolna ściana? To może być właśnie powód, dla którego energia w Twoim mieszkaniu nie działa tak, jak powinna. Według feng shui, miejsce, w którym umieszczasz fotografie bliskich, ma bezpośredni wpływ na przepływ chi — a co za tym idzie, na dostatek, zdrowie i relacje rodzinne.

Czym właściwie jest ta energia i dlaczego zdjęcia mają znaczenie

Feng shui to starożytna chińska filozofia, która dosłownie oznacza „wiatr i wodę” — dwie siły transportujące energię chi przez przestrzeń. Brzmi abstrakcyjnie, ale w praktyce chodzi o coś dość prostego: wszystko, czym się otaczasz, na Ciebie oddziałuje. Przypadkowe zdjęcia powieszone gdzie popadnie to jak zaproszenie do domu obcego gościa, o którym nie masz pojęcia, czego chce.

Zatrzymaj się na chwilę i rozejrzyj się po swoim salonie. Co widzisz? Fotografie z wakacji? Portret babci z 1970 roku, który wisi tam, bo szkoda było wyrzucić? Każdy z tych obrazów emituje ładunek emocjonalny — i to właśnie ten ładunek wpływa na atmosferę w pomieszczeniu, nawet jeśli świadomie tego nie czujesz.

Siatka bagua — mapa, która wszystko porządkuje

Żeby wiedzieć, gdzie co powiesić, musisz poznać siatkę bagua. To narzędzie dzielące przestrzeń mieszkania na dziewięć stref, z których każda odpowiada za inną dziedzinę życia. Wyobraź sobie dziewięć pól ułożonych jak na tarczy do gry — wejście do domu jest zawsze na dole tej siatki.

Kluczowe strefy dla zdjęć rodzinnych to:

  • Strefa rodziny i zdrowia — znajduje się po lewej stronie mieszkania, pośrodku. To idealne miejsce na fotografie bliskich, pamiątki i wspomnienia. Dobrze tu stawiać zdjęcia w drewnianych ramkach, bo drewno to żywioł wzmacniający tę strefę.
  • Strefa bogactwa — lewy górny róg siatki. Można tu umieścić zdjęcia symbolizujące dostatek i spełnienie, a nie smutne fotografie czy te, które budzą nieprzyjemne wspomnienia.
  • Strefa sławy i uznania — naprzeciwko drzwi wejściowych. Tu warto wieszać własne fotografie pełne radości, dyplomy, pamiątki z sukcesów.

A co ze strefą południowo-zachodnią?

Strefa szczęśliwości, czyli rejon południowo-zachodni, to obszar związany z poczuciem szczęścia, energią kobiecości i życiem rodzinnym. Żółty kolor wzmacnia tę strefę — i właśnie tu, bardziej niż gdziekolwiek indziej, rodzinne fotografie działają jak magnes na dobrą energię.

Czego nie robić — bo niektóre miejsca dosłownie blokują przepływ

Równie ważne jak to, gdzie powiesić zdjęcia, jest to, gdzie ich nie wieszać. Sypialnia to przestrzeń intymności i regeneracji — zdjęcia całej rodziny (teściowie, kuzynostwo, wszyscy razem) mogą tu wprowadzać napięcie energetyczne, które nie sprzyja odpoczynkowi ani relacji pary. Jeśli koniecznie chcesz mieć zdjęcia w sypialni, zostaw je wyłącznie dla siebie i partnera.

Łazienka i toaleta to miejsca, gdzie energia opuszcza dom. Umieszczanie tam fotografii bliskich to — symbolicznie — wystawianie ich na negatywne wpływy. Brzmi jak przesąd, ale przyznaj, że intuicyjnie też nie wiesz wieszasz tam rodzinnych portretów.

Korytarz bywa zaniedbywany. A to właśnie tamtędy wchodzi energia chi do domu. Jeśli w przedpokoju wisi stare, ciemne zdjęcie albo portret przodków o poważnych minach — to dosłownie pierwsze co energia „widzi” wchodząc. Postaw tam raczej coś lekkiego, radosnego, lub nie stawiaj niczego i zadbaj o porządek.

Kilka konkretnych zasad, które warto zapamiętać

Zdjęcia powinny przedstawiać radosne chwile. Naprawdę — to nie jest kwestia estetyki, tylko emocji, które obraz w sobie nosi. Fotografia z pogrzebu, mimo że sentymentalna, nie jest tym, czego potrzebujesz w strefie bogactwa.

Ramki mają znaczenie. Drewno wzmacnia strefę rodziny, metal wspiera kariery i logikę, a kryształ lub szkło pasuje do strefy bogactwa. Właściwie dobrana ramka to nie tylko dekoracja, to wzmocnienie intencji.

Liczba zdjęć w jednym miejscu też bywa omawiana w feng shui — parzyste liczby sprzyjają relacjom, nieparzyste aktywizują energię indywidualną. Dwa zdjęcia obok siebie w strefie miłości? Logiczne. Siedem różnych zdjęć w jednym rzędzie w strefie kariery? Trochę mniej.

Jeden drobiazg, który zmienia wszystko

Coś, co mi kiedyś powiedziała znajoma zajmująca się aranżacją wnętrz: zdjęcia powinny być aktualne. Fotografie sprzed 20 lat, na których jesteśmy młodsi i wyglądamy inaczej, mogą — w ujęciu energetycznym — „zatrzymywać” nas w przeszłości. Nie chodzi o wyrzucanie wspomnień. Chodzi o to, żeby obok starych fotografii pojawiały się też nowe — pokazujące, kim jesteś teraz.

Jak zacząć, jeśli czujesz się przytłoczony całą tą teorią

Nie musisz od razu przestawiać całego mieszkania. Zacznij od jednego kroku: weź kompas (albo aplikację w telefonie), ustal, gdzie w Twoim domu jest wschód, a gdzie południowy zachód. Spojrzyj na te miejsca i zastanów się, co tam teraz wisi lub stoi.

Jeśli w strefie rodzinnej masz stos nieotwartych rachunków i dwie pary butów — to nie jest przypadek, że relacje z bliskimi wymagają odświeżenia. Ale to też dobra wiadomość: zmiana może być prostsza, niż myślisz.

Dodaj komentarz