Czy koty wyczuwają złe osoby, choroby i duchy? To, co potrafią te zwierzęta, może cię zaskoczyć

Twój kot ucieka od pewnych gości, a do innych lgnie od razu? To nie przypadek. Koty od wieków uchodzą za zwierzęta obdarzone wyjątkową wrażliwością — na emocje, zapachy, a może nawet na to, czego my nie możemy zobaczyć ani usłyszeć. Czy naprawdę potrafią wyczuć złe zamiary? I co na to nauka?

Nos kota to coś więcej niż zmysł węchu

Zacznijmy od twardych faktów. Nos kota zawiera ponad 200 milionów komórek węchowych — dla porównania człowiek ma ich około 5 milionów. To nie jest mała różnica. Dzięki temu kot potrafi rozróżniać tysiące zapachów i — co ważniejsze — odczytywać feromony wydzielane przez człowieka w zależności od jego stanu emocjonalnego.

Kiedy się boisz, Twoje ciało produkuje określone hormony. Gdy jesteś szczęśliwy — inne. Twój kot to czuje dosłownie. Fizycznie. Nie ma w tym żadnej magii, tylko biologia. Właśnie dlatego zdarza się, że ktoś podchodzi do kota z dobrymi intencjami, ale zestresowany — i zwierzę odwraca się, ucieka, a nawet syczy. Stres pachnie. Naprawdę.

Co z ciążą?

To jeden z najczęściej zadawanych pytań przez właścicieli kotów — i tak, koty rzeczywiście mogą wyczuć ciążę. Zmiany hormonalne w organizmie kobiety w ciąży są dla kota wyraźnym sygnałem. Niektóre kotki stają się wtedy wyjątkowo czułe, inne — bardziej ostrożne. Zależy od charakteru zwierzęcia, ale same feromony nie kłamią.

Czy koty naprawdę rozróżniają „złych” i „dobrych” ludzi?

Tu zaczyna się ciekawa dyskusja. Z jednej strony nauka mówi jasno: koty reagują na zachowanie, postawę ciała, ton głosu i właśnie zapach. Ktoś, kto się porusza gwałtownie, krzyczy albo za bardzo narzuca kontakt — po prostu zostanie zignorowany lub odpędzony. To nie jest ocena moralna. To instynkt.

Z drugiej strony — koty mają pamięć. Jeśli kot był źle traktowany przez jakąś osobę w przeszłości, zapamiętuje to. Może kojarzyć podobny zapach, gestykulację czy sylwetkę z tamtym doświadczeniem. I reagować defensywnie. Niekoniecznie dlatego, że dana osoba jest „zła” — ale dlatego, że coś jej w niej przypomina złe chwile.

Szczerze? To dość ludzkie podejście do świata.

Trzy cechy kota, które wyjaśniają tę „zdolność”

  • Hiperozwrażliwość sensoryczna — koty słyszą, wąchają i widzą o wiele więcej niż my. Ich zmysły działają jak nieustanny radar środowiskowy.
  • Obserwacja mowy ciała — zwierzęta doskonale czytają postawy, napięcie mięśni, ruchy. Ktoś zdenerwowany „wygląda” inaczej nawet jeśli próbuje to ukryć.
  • Pamięć emocjonalna — koty nie zapominają. Złe doświadczenia z konkretnym typem zachowania zostają z nimi długo.

A co z chorobami i śmiercią?

To już bardziej niesamowita historia. Istnieją dobrze udokumentowane przypadki kotów, które wykrywały choroby u swoich właścicieli — raka płuca, nowotwory skóry, cukrzycę. Jeden z najbardziej znanych przypadków to kot Oscar z domu opieki w Rhode Island, który regularnie kładł się obok pacjentów na kilka godzin przed ich śmiercią. Personel medyczny zaczął traktować jego zachowanie jako sygnał ostrzegawczy.

Jak to tłumaczyć? Choroby zmieniają chemię ciała. Produkują inne związki lotne, inne feromony, inne zapachy. Koty — i psy zresztą też — potrafią te zmiany wyczuć zanim my sami w ogóle zauważymy jakiekolwiek objawy. To niesamowite, ale ma logiczne wytłumaczenie.

Duchy, złe energie i szósty zmysł — prawda czy mit?

No dobra, tu wchodzimy na grząski grunt. Wiele osób obserwuje u swoich kotów dziwne zachowania — wpatrywanie się w pusty kąt, chodzenie w kółko, nagłe miauczenie bez widocznego powodu. W kulturach od starożytnego Egiptu po japoński folklor koty uchodzą za zwierzęta mające dostęp do świata, którego my nie widzimy.

Nauka nie potwierdza istnienia duchów — to jasne. Ale już fakt, że koty widzą w zakresie ultrafioletu, słyszą dźwięki o częstotliwościach niedostępnych dla ludzkiego ucha i reagują na infradźwięki, sprawia że ich „dziwne” zachowania mogą mieć całkowicie przyziemne wytłumaczenie. Może po prostu słyszą mysz za ścianą. Albo wietrzyk przez szparę. Albo… coś innego. Tego nie wiemy.

Jedno jest pewne — koty są wrażliwe na energie emocjonalne przestrzeni. Dom, w którym panuje napięcie, stres albo żałoba, wpływa na ich zachowanie. Absorbentem stresu nie trzeba być duchem, żeby to wyczuć.

Czy warto słuchać kota?

Właściwie — tak. Nie w sensie mistycznym, ale praktycznym. Jeśli Twój kot wyraźnie nie lubi kogoś z Twojego otoczenia, warto się zastanowić dlaczego. Może ta osoba wysyła sygnały, których Ty nie rejestrujesz świadomie, ale Twój kot — owszem.

Oczywiście, nie ma co wyrzucać znajomych z domu tylko dlatego, że kot na nich syczy. Ale obserwacja zwierzęcia może być ciekawym barometrem atmosfery — relacji, napięcia, emocji. Nie wskazówką, ale… pewnym sygnałem.

  • Jeśli kot kładzie się obok Ciebie gdy jesteś chory — to nie przypadek.
  • Jeśli unika kogoś nowego w domu — warto zauważyć, jak ta osoba zachowuje się wobec zwierzęcia.
  • Jeśli wpatruje się w pusty kąt o 3 w nocy — może po prostu ma ostrzejszy słuch niż Ty.

Koty to zwierzęta, które przez tysiące lat żyły obok ludzi, nie będąc do końca udomowione. Coś z tej dzikości zostało. I właśnie to czyni je tak fascynującymi.

Dodaj komentarz